Grób powstańca Augustyna Wyleżycha odznaczony
14 października 2025 r. odbyła się uroczystość oznaczenia grobu powstańca śląskiego Augustyna Wyleżycha znakiem pamięci „Tobie Polsko”. Wydarzenie miało miejsce na cmentarzu parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP w Wodzisławiu Śląskim przy ul. Pszowskiej.
Uroczystość została zorganizowana w ramach akcji „Powstańcy to wiara, nadzieja i cud”-ocalmy groby Powstańców Śląskich od zapomnienia!, której inauguracja miała miejsce 5 lipca 2021 r. w dzień setnej rocznicy zakończenia III powstania śląskiego.
W wydarzeniu udział wzięli: przedstawiciele rodziny powstańca śląskiego, władz samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej, instytucji kultury oraz młodzieży szkolnej. Poczty sztandarowe wystawiły I LO im. 14. Pułku Powstańców Śląskich w Wodzisławiu Śląskim oraz Zespół Szkół Ekonomicznych w Wodzisławiu Śląskim.
Po rozpoczęciu uroczystości, gości przywitał Jan Kwaśniewicz, naczelnik OBUWiM IPN w Katowicach. Następnie przybliżył symbolikę znaku pamięci „Tobie Polsko” oraz powiedział kilka słów o idei oznaczania grobów powstańczych. Następnie głos zabrała Danuta Mikoda (OBUWiM IPN w Katowicach), która przybliżyła życiorys Augustyna Wyleżycha. Oznaczenia grobu znakiem pamięci „Tobie Polsko” dokonał Jan Kwaśniewicz w asyście rodziny weterana. W dalszej części wydarzenia głos zabrał Sławomir Kulpa, dyrektor Muzeum w Wodzisławiu Śląskim. Na zakończenie na grobie złożono kwiaty i zapalono znicze.
Augustyn Wyleżych (1881–1966)
Jesteśmy w 1881 r. na należącym do Cesarstwa Niemieckiego Górnym Śląsku. 3 grudnia w Pawłowie koło Raciborza, w rodzinie Franciszka i Anastazji Wyleżych przychodzi na świat syn. Chłopak otrzymuje imię Augustyn. Jak wszyscy kończy szkołę powszechną w 1893 r., a potem – już jako jeden z niewielu – nie dość, że podejmuje dalszą naukę, to jeszcze robi to z dala od niemieckiego systemu szkolnictwa. Augustyn wyjechał bowiem do Turynu, do słynnej wtedy szkoły salezjanów (założyciel zgromadzenia, św. ks. Jan Bosco, zmarł niedługo wcześniej – w 1888 r.). Wspomnijmy w tym miejscu, że Wyleżych uczył się tam na jednym roku z Augustem Hlondem, przyszłym prymasem.
Możemy się tylko domyślać, że pobyt we Włoszech nauczył młodego Augustyna samodzielności, patriotyzmu, dbania o wspólne dobro i zabiegania o dalszy rozwój; świadczą o tym przynajmniej jego dalsze losy. W 1905 r. Augustyn Wyleżych podjął pracę w Banku Ludowym w Raciborzu. W kolejnym roku przejął po Wojciechu Korfantym na trzy miesiące prowadzenie polskojęzycznej gazety „Górnoślązak”.
W maju 1909 r. wraz z dwoma innymi działaczami zrobił kolejny niezwykle ważny ruch: panowie założyli Spółkę Budowlaną „Strzecha”. Miał to być rodzaj spółdzielni, której członkowie nabywaliby nieruchomości na wspólny rachunek. Lokalem pierwszej potrzeby zdaniem założycieli był dom, w którym Polacy mogliby się spotykać na zebraniach, przedstawieniach teatralnych czy wieczorkach towarzyskich i zabawach. Minęły dwa lata – i stało się: 24 września 1911 r. w Raciborzu uroczyście otwarto dom dla wszystkich Polaków z miasta i powiatu raciborskiego. Do 1922 r. przystań w „Strzesze” znalazły m.in. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Towarzystwo Czytelni Ludowych, Towarzystwo Polek, zespoły śpiewacze, a nawet Rada Robotniczo-Żołnierska. Działał tam lokalny komisariat plebiscytowy, członkowie POW radzili nad wybuchem III Powstania i ze „Strzechy” wyruszyli do walki.
Sam Augustyn od 1910 do 1922 roku był kierownikiem Banku Spółdzielczego w Wodzisławiu Śląskim. Celem placówki było organizowanie i wspieranie polskich drobnych przedsiębiorców (rolników, rzemieślników) wobec niemieckiej konkurencji. Pod koniec 1918 roku został wybrany na posła do Polskiego Sejmu Dzielnicowego, który obradował w Poznaniu w grudniu tego roku nad przyszłością polskich ziem pozostających w granicach Niemiec. W 1920 r. działał w komitecie plebiscytowym w Raciborzu. W tej dekadzie Augustyn ożenił się z Łucją Burszczyk; małżeństwo zamieszkało w Wodzisławiu Śląskim i miało dziewięcioro dzieci (jedno zmarło krótko po narodzinach). Tam Augustyn był m.in. członkiem Magistratu, prezesem Komitetu Towarzystwa Czytelni Ludowych i grupy Narodowo-Chrześcijańskiego Zjednoczenia Pracy, skarbnikiem w pierwszym zarządzie wodzisławskiego Okręgu Związku Śląskich Kół Śpiewaczych, a w 1919 r. nawet wiceburmistrzem.
Po podziale Górnego Śląska w 1922 r. Racibórz pozostał w Niemczech, a mieszkający tam Polacy i „Strzecha” dalej musieli dbać i walczyć o polskie sprawy. W „Strzesze” organizowali regularne spotkania, a ośrodek ten dysponował własnym chórem, zespołem teatralnym, biblioteką i czytelnią.
Augustyn Wyleżych znalazł się w osławionej „Sonderfahndungsbuch Polen”, czyli księdze gończej, zawierającej nazwiska Polaków przeznaczonych do natychmiastowego aresztowania po ataku Niemiec w 1939 r. Aby uniknąć aresztowania i zesłania do obozu koncentracyjnego Wyleżych ukrywał się podczas okupacji.
„Strzecha” bardzo ucierpiała podczas działań wojennych z początku 1945 r. i późniejszego celowego niszczenia Raciborza przez sowietów. Budynek stał się ruiną, ale miejscowi przez kolejne lata walczyli o jego zabezpieczenie i odbudowę. We wrześniu 1958 r. „Strzecha” wznowiła działalność.
Wyleżychem w latach pięćdziesiątych XX wieku interesowały się organy bezpieczeństwa – „niepokoił” je jako były kupiec (właściciel sklepu kolonialnego) i osoba utrzymująca kontakty z lokalnym „kułakiem”, kierownikiem szkoły czy innymi podejrzanymi dla komunistów osobami. Milicjanci w Posterunku w Wodzisławiu i funkcjonariusze UB z Rybnika zdołali ustalić, że Wyleżych jest dobrze sytuowany, cieszy się dobrą opinią, nie należy do żadnych organizacji, a do panującego ustroju i Związku Radzieckiego jest ustosunkowany obojętnie. Sam inwigilowany był ostrożny, a chyba i wiek nie pozwalał mu już na zaangażowanie w ewentualną antykomunistyczną działalność.
15 grudnia 1966 r. Augustyn Wyleżych zmarł w Wodzisławiu i tam został pochowany.
Na podstawie:
https://katowice.ipn.gov.pl/pl3/aktualnosci/206334,Augustyn-Wylezych-18811966.html


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!