Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Dzięki pomocy historyka doktora Rafała Obetkona do zbiorów wodzisławskiego Muzeum trafiła bezcenna moneta księcia Ferdynanda Josepha von Dietrichsteina (1636-1698). Był on właścicielem rozległych dóbr położonych na terenie dzisiejszej Austrii, Czech, Szwajcarii, a od 1685 roku również ziemi wodzisławskiej.
Ferdynand Joseph von Dietrichstein urodził się w Wiedniu 26 września 1636 roku. Był najstarszym synem drugiego w kolejności księcia Maksymiliana II von Dietrichsteina (1596–1655) i Anny Marii Liechtenstein (1597-1640).
Moneta jest dziś unikatowym zabytkiem na rynku numizmatycznym, ze względu na mały nakład oraz walory artystyczne. Jest ona ceniona i poszukiwana przez kolekcjonerów. Okazałą, srebrną monetę talarową księcia Ferdynanda o wadze 28,8 grama i średnicy 45 milimetrów wybito w 1695 roku w państwowej mennicy cesarskiej w Wiedniu. Świadczą o tym wyryte na rewersie numizmatu, a dokładnie pod orderem Złotego Runa, inicjały mincerza MM. Należy je identyfikować z osobą Mathiasa Mittermayera działającego w latach 1679-1708. Był on odpowiedzialny za produkcję i jakość wyrobów mennicy wiedeńskiej.
Za twórcę tej monety należy uznać grawera Johanna Michaela Hoffmanna. Urodził się on w Wiedniu w 1656 roku. Był jednym z najbardziej utalentowanych artystów – rytowników swej epoki. Rzemiosła uczył się od innego grawera mennicy wiedeńskiej J.G. Millera. W 1674 roku, mając osiemnaście lat rozpoczął pracę w tej mennicy, gdzie wycinał stemple do ówczesnych monet, medali, a także pieczęcie dla dworu i służby państwowej. Jego zaangażowanie i talent artystyczny sprawiły, że powierzono mu najpoważniejsze prace artystyczne, które wykonywano dla dworu cesarza Leopolda I Habsburga i jego następcy Karola VI. Wśród jego dzieł znajdują się też medale upamiętniające wyzwolenie Wiednia w 1683 roku, medal pamiątkowy wręczony z okazji wstąpienia na tron Karola VI oraz medal z katedrą św. Salwatora w Wiedniu. Wśród projektów sfragistycznych szczególne znaczenie ma duża pieczęć dyplomatyczna Sądu Cesarskiego. Johann Michael Hoffmann zmarł w Wiedniu 15 maja 1736 roku.
Nasz numizmat księcia Ferdynanda von Dietrichsteina został wykonany z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły, symbolikę oraz detal. Przedstawiony tu książę ma na głowie długą, modną perukę z mocno skręconymi lokami. Jego twarz jest realistyczna, ale sprawia wrażenie zmęczonej życiem. Zapewne doświadczenie zdobyte na dworze, u boku cesarza, śmierć piętnaściorga własnych dzieci i trudy dnia codziennego odcisnęły na nim swoje piętno. Wiadomo, że w tym czasie książę Ferdynand zmagał się z różnymi dolegliwościami, z których oprócz osteoporozy, najpoważniejsza była postępująca gruźlica, na którą zmarł trzy lata później 28 listopada 1698 roku, dożywszy zaledwie 62 lat.
Książę Ferdynand von Dietrichstein jako jedna z najważniejszych osób w monarchii Habsburgów, najwyższy ochmistrz dworu trzech żon cesarza, a od 1683 roku przewodniczący Tajnej Rady działającej przy cesarzu, miał rzadki przywilej bicia własnej monety. Swoim przedstawieniem, wielkością, artyzmem odpowiadała ona talarom cesarza. Trzeba pamiętać, że moneta to nie tylko środek płatniczy, ale pełniła ona ważną rolę symboliczną i prestiżową, podkreślając rangę rodu Dietrichsteinów oraz samego księcia Ferdynanda. Podkreślała jego znaczenie jako człowieka wpływowego, który prowadził pełne sukcesów życie.
Warto dodać, że książę Ferdynand uzyskał zgodę nie tylko na wybicie srebrnej monety talarowej w 1695 roku. Rok później wyemitowano jego złotą monetę – dukat o średnicy 21 milimetrów i wadze 3,48 grama. Ma ona identyczne napisy, lecz przedstawienie księcia oraz herbu Dietrichsteinów zdecydowanie odbiegają jakościowo i artystycznie od jego pięknej monety talarowej.
Awers monety przedstawia prawe popiersie księcia Ferdynanda w peruce, ubranego w szustokor z bogato haftowanym kołnierzem. Na szyi ma zawieszony order Złotego Runa, który otrzymał od Cesarza Leopolda I Habsburga w 1668 roku jako 466 rycerz. Order Złotego Runa należy do grupy najstarszych i najbardziej cenionych wyróżnień honorowych na świecie. Nadawany jest od 1430 roku przez Królestwo Hiszpanii oraz dom habsburski jako najwyższe odznaczenie. Napis w otoku na awersie monety wykonano w języku łacińskim: FERD (INAND): S:I:R. (SACRUM IMPERIUM ROMANUM) PRINCEPS Â DIETRICHSTEIN, co należy tłumaczyć (Ferdynand: Świętego Imperium Rzymskiego książę von Dietrichstein).
Rewers monety przedstawia rozbudowany, pięciopolowy herb Dietrichsteinów nakryty koroną książęcą nad którą widnieje rok emisji - 1695. Forma tegoż herbu znana jest od 1514 roku, kiedy pradziadek księcia Ferdynanda - Zygmunt (1484-1533) otrzymał tytuł barona od cesarza Maksymiliana I Habsburga. Rodowa tarcza herbu Dietrichsteinów umieszczona w centrum zawiera dwa srebrne winiarskie noże na tarczy czerwono – złotej.
Herb widniejący na monecie znajduje się w otulinie z misternie wykonanych ogniw łańcucha z przywieszonym orderem Złotego Runa. Odznaczenie to noszone było przez księcia na szyi na łańcuchu składającym się ze stylizowanych wiązek płomieni. W jego centralnej części przedstawiono skórę mitycznego, skrzydlatego złotego barana Chrysomallosa. W otoku monety jest napis łaciński: IN NICOLSPURG ET DOMINUS IN TRASP (chodzi tu o majątki Mikulov - Czechy i dominium Trasp - Szwajcaria). Dobra Mikulov były w rękach Dietrichsteinów od 1572 roku, kiedy zakupił je dziadek Ferdynanda - Adam (1527-1590). Natomiast szwajcarskie dominium Tarasp w Graubünden nabył już książę Ferdynand von Dietrichstein od cesarza Leopolda I w 1678 roku. Przyjmuje się, że monetę wybito w ilości od 5000 do 6000 egzemplarzy, z której większość została przetopiona po śmierci księcia. Obecnie numizmat jest jak wspomniano unikatem na rynku kolekcjonerskim.
Ferdynand von Dietrichstein jako zaufana osoba na dworze Habsburgów wziął za pożyczone pieniądze pod zastaw dobra wodzisławskie z rąk cesarza w 1685 roku. Jedenaście lat później, 6 września 1696 roku, przejął na własność Wodzisław i następujące 16 wsi komory: Radlin, Wilchwy, Połomię, Mszanę, Jastrzębie Dolne, Moszczenicę, Skrzyszów, Łaziska, Gorzyczki, Uchylsko, Czyżowice, Kokoszyce, Jedłownik, Turzyczkę, Turzę i Krostoszowice.
W tym czasie miejscowa szlachta posiadająca majątki alodialne, zgodnie ze zwyczajem, złożyła księciu Ferdynandowi hołd dziedziczny. Byli to: Wacław Franciszek Laschowski von Laschow na Górnym i Średnim Jastrzębiu, ówczesny starosta; Jan von Larisch na Marklowicach Dolnych, pisarz kraju; Fryderyk von Reiswitz na części Radlina (Obszary); Karol von Guretzki na Zamysłowie; Karol von Bludowski na Marklowicach Górnych; Jan Joachim von Marklowski na Gogołowej Dolnej; Karol Sobek baron von Kornitz; Franciszek von Skronski na Jastrzębiu Dolnym; Bogumił Rudolf von Gussnar na Cisówce; Zuzanna baronowa von Skrbeński na Godowie i Ruptawie; Michał von Scharf na Mszanie Górnej; Karol von Schonowski na części Radlina (Szonowiec).
Moneta z wyobrażeniem księcia Ferdynanda von Dietrichsteina nie jest przeciętnym numizmatem, ale bezcennym świadkiem przeszłości Wodzisławia Śląskiego i całego regionu. Dokumentuje ona wspólne europejskie dziedzictwo. Przypomina o historycznych i bliskich związkach łączących region, w którym obecnie żyjemy z zamożnym centrum południowej Europy jakim był Wiedeń i Morawy. Relacje te miały nie tylko wymiar personalny, ale również polityczny, gospodarczy oraz kulturowy.
Ciekawostką jest fakt, że Guidobald Joseph von Dietrichstein, wnuk księcia Ferdynanda, z pochodzenia wiedeńczyk, fundator wodzisławskiego pałacu, jako osoba oświecona, posiadał gabinet naukowy, gdzie stały m.in. mikroskop, czy luneta. W swoim drugim, morawskim pałacu w Napajedli miał dużą kolekcję monet, którą wymieniono w inwentarzu sporządzonym po jego śmierci w marcu 1772 roku. Należy przypuszczać, że w tym zbiorze mogła znaleźć się moneta z wyobrażeniem jego słynnego dziadka Ferdynanda, służącego niegdyś na dworze habsburskim. Taki numizmat wraz z nazwiskiem mógł podnosić jego status społeczny i zarazem otwierać niemal każde drzwi na dworach europejskich.
Chociaż ród Dietrichsteinów wymarł, to ich dziedzictwo przetrwało nie tylko w Wodzisławiu, ale niemal całej Europie. Jego częścią są pałace, kościoły i inne cenne obiekty, których jesteśmy spadkobiercami. Zakupiona moneta jest również tego materialnym świadectwem.